Bardzo często spotykamy się w naszej praktyce, że pozwany maż lub żona próbuje zablokować rozwód poprzez nieodbieranie wezwań na sprawę rozwodową i unikanie wizyt w sądzie. Taka strategia na niewiele się zda. Sąd może bowiem wydać wyrok zaocznie, pomimo nieobecności pozwanego.

Ze względu na specyficzny charakter sprawy rozwodowej sąd ma bezwzględny obowiązek przesłuchania obojga małżonków. Na podstawie rozmów z nimi, ma wyrobić sobie stanowisko na temat małżeńskiego konfliktu i jego przyczyn, a także na temat ewentualnej winy jednego z małżonków lub obojga. Podczas sprawy rozwodowej sąd musi ustalić wiele kwestii, które mają kluczowe znaczenie dla funkcjonowania członków rodziny po rozwodzie. Sąd musi ustalić czy małżonkowie mają wspólne małoletnie dzieci, ile dzieci mają małżonkowie i w jakim są wieku, czy małżonkowie pozostają we wspólności majątkowej lub też podpisali intercyzę, jaka jest ich sytuacja zawodowa małżonków oraz  zarobki, a także czy na małżonkach ciążą jakieś obowiązki utrzymania innych osób niż wspólne dzieci. Jeśli sąd uzna to za konieczne, zleci przeprowadzenie wywiadu środowiskowego w celu ustalenia warunków w jakich żyją i wychowują się dzieci. Jak widać wszystkie te kwestie są bardzo ważne i trzeba je rozpoznać przed wydaniem wyroku rozwodowego.

Tylko co zrobić, jeśli na przykład jeden z małżonków przebywa od lat za granicą, nie jest zainteresowany losami małżeństwa, wychowywaniem dzieci i pomimo wezwań sądowych nie stawia się na sprawę rozwodową do sądu? Co ma zrobić małżonek, który chce doprowadzić do rozwodu, ale przez nieobecność drugiego małżonka jest to znacznie utrudnione? Oczywiście mówimy tutaj o sytuacji celowego blokowania rozwodu, a nie usprawiedliwionej nieobecności pozwanego. W takiej sytuacji sąd może wydać zaoczny wyrok rozwodowy. Ponadto może nałożyć na małżonka, który nie stawia się na wezwanie, grzywnę sięgającą 5 tysięcy złotych. Niestety nie ma możliwości przymusowego doprowadzenia go do sądu, tak jak ma to miejsce w przypadku świadków.

Jak widać zwykle nie da się skutecznie zablokować rozwodu czy separacji przez ignorowanie wezwań sądu. Rozprawy w takich sprawach odbywają się bowiem także wtedy, gdy jedna albo dwie strony nie stawiają się na sprawy rozwodowe.